czwartek, 7 czerwca 2012

Dzień Pierwszy

Drogi Harry,


obudziłem się o 5 rano. Przekręciłem na bok z nadzieją, że to był tylko zły sen. Miałem nadzieję, że zobaczę Ciebie leżącego obok mnie. Pogłaszcze Twoje loki, wtulę w Ciebie i znowu zasnę z poczuciem bezpieczeństwa. Niestety. Nie było Cię. Podkuliłem nogi i cicho zacząłem szlochać. Szloch zamienił się w rozpaczliwy płacz. Krzyczałem. Wtedy do pokoju wszedł Niall, który miał sypialnię obok naszej. Usiadł obok mnie na łóżku i przytulił. Wtuliłam się bezwarunkową w jego ramiona wyobrażając sobie, że to Ty. Chociaż przez chwilę poczułem złudne bezpieczeństwo. 
-Niall, zostaw mnie. Błagam- odpowiedziałem beznamiętnie.
-Loui na pewno?- zapytał z troską w głosie.
-Tak. Błagam- ostatnie słowo zabrzmiało rozpaczliwie.
Niall wyszedł już bez słowa. Wtuliłem się w poduszkę i próbowałem zasnąć, jednocześnie przestając o Tobie myśleć. Jednak nawet we śnie mnie nawiedzałeś. Pamiętasz może ten jeden z pięknych dni, kiedy zorganizowałeś dla mnie piknik? Na pewno pamiętasz. Byłeś tam. Ja też. Jednak nie mogłem Cię dotknąć. Byłeś nieosiągalny. Oddalałem się od Ciebie. Widziałem jak przez mgłę. I bum. Ktoś mnie zaczął wybudzać. 
-Lou, wstawaj- mówił smutny Zayn.
-Po co?- zapytałem bez życia.
-Pogrzeb...- odpowiedział załamanym głosem. Podniosłem się, oparłem na łokciach. W końcu skojarzyłem fakty. I rzeczywiście. To właśnie dzisiaj miałem się z Tobą ostatecznie pożegnać. Nikt tego nie chciał, ale nie było wyjścia. Nie było odwrotu. 
-Dobra- odpowiedziałem po dłuższej chwili i wstałem z łóżka. Zayn wyszedł. Podszedłem do szafy. Otworzyłem ją. Na drzwiach były nasze wspólne zdjęcia- Dlaczego...?- wyszeptałem i opadłem bezradnie na kolana- Dlaczego?


Wszyscy składali mi kondolencje. Ale co mi po nich? Tylko jeszcze więcej bólu. Chciałem się rzucić za Tobą. Wrzeszczeć. Emocje mną miotały i obijały jedno o drugie. Ból. Tęsknota. Smutek. I nienawiść do samego siebie. Chciałem się schować, a zarazem pokazać. Wpatrywałem się w grób. Zamykali już płytę. Zerknąłem na Twoją mamę i siostrę. Płakały. Liam podtrzymywał Gemmę. Oh, Harry. Dlaczego tak się musiało stać? Czy to naprawdę było potrzebne? Mieliśmy być zawsze razem. Moja egzystencja bez Ciebie nie ma sensu. Z utęsknieniem czekam na ten dzień. Na ten dzień, kiedy ponownie się zobaczymy i będziemy szczęśliwi. Szczęśliwi na zawsze.


Twój Louis xx

22 komentarze:

  1. To takie smutne a zarazem piękne ;* Boski rozdział , rozpłakałam się ;c Czekam na 2 rozdział , mam nadzieję że to NA PEWNO sen i Harry żyję ;cc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie. to niestety nie jest sen xx

      Usuń
  2. Czy jak to nie pisałaś to ty sama nie płakałaś ?! Bo to jest popsrotu świetne ! Umiesz tak opisywać akcje smutku itp.. że . Jesteś mega utalentowana ! xx Czekam na kolejną notkę , bardzo fajne .. Pozdrawiam Juls xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Juls. miło, że się podoba xxx

      Usuń
  3. Kobieto doprowadzasz ludzi do płaczu... Jak ty to robisz?! Jesteś boska.. Nikt nie pisze lepiej od ciebie. Czekam na nexta.. xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj dziękuję. nie sądziłam, że aż tak to porusza xxx

      Usuń
  4. To jest zbyt bardzo przepełnione emocjami co prowadzi do płaczu... Cudowne. xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję. kolejne również będą wzruszające xxx

      Usuń
  5. Zabraniam! Nie, to niemożliwe, nieosiągalne. Kiedyś w komentarzu powiedziałaś mi, że moje opowiadanie miażdży Cię emocjonalnie. To Ci powiem, że TWOJE opowiadanie miażdży MNIE. I gdybyś jeszcze dodawała tu piosenki, to pewnie bym się rozryczała. No i zabraniam. ZABRANIAM CI TAK ZAJEBIŚCIE PISAĆ!!! Oszalała! Doprowadza ludzi do płaczu, a ja po czytaniu zastanawiam się co by było, gdybym to ja straciła kogoś naprawdę bliskiego. Chłopaka nie mam, więc nie mogę się tak wczuć na maxa, ale nie o to chodzi. Jeszcze żadne opowiadanie nie wywarło na mnie tak silnych emocji, więc masz to pisać i pisać! Ja Ci obiecałam, że napiszę te 50 części, więc Ty też masz pisać! Rozumiesz?! Masz pisać i nigdy nie przestawać. Nawet jak skończysz to opowiadanie, to masz pisać następne! Bo i inaczej nie wiem, co będzie, zapewne Cię zamorduję, ale mniejsza. Jak na razie czekam na kolejny rozdział, bo czuję niedosyt! U mnie kolejny jutro, więc u Ciebie też ma być! PISZ!
    PS dzięki temu blogowi na nawo piszę długie komentarze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bejbe, bejbe. przesadzasz! xxxx

      Usuń
    2. To opowiadanie do zajebista zajebistość, rozumiesz?!

      Usuń
    3. przesadzasz i tak! xx

      Usuń
    4. btw udało ci się zmienić tło? xx

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. na to pytanie jeszcze przyjdzie czas xxx

      Usuń
  7. Ja pierdolę, kochana, przez Ciebie się poryczałam ;(( Bosh! Jak można pisać coś tak zajebistego? Odpowiedz mi, ponieważ naprawdę nie wiem. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo zniszczyłaś mnie emocjonalnie. :(:(:( Uwielbiam tego bloga ;**** Z niecierpliwością czekam na next'a i życzę Ci mnóstwo weny. Pozdrawiam. xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ci bardzo. dzisiaj dzień 3 również emocjonujący xx

      Usuń
  8. Czemu Louis napisał, że tęsni za ustami Harrego. OK rozumiem, że umarł ale czemu to pisze Louis a nie jakaś kobieta. Chyba, że specjalnie to geje.

    OdpowiedzUsuń